Drobne śmiesznostki i abstrakcyjne cechy moich psów

Postaram się choć trochę wrócić do blogowania, bo oprócz naszego rozkwitającego IG mam wrażenie, że Was tu trochę zaniedbałam. Niestety, moja higiena pisania wymaga tego, że siadam i piszę nieprzerwanie, dlatego teraz tak ciężko mi teraz usiąść i zebrać myśli – bo najczęściej czas “dla mnie” jest w kawałkach. Tym razem zapraszam na bardzo relaksacyjny post w tych trudnych czasach!

Każdy z psów jest wyjątkowy na swój sposób, dlatego dziś chciałam przedstawić szereg przedziwnych głupotek, nawyków, czy śmiesznych rytuałów moich psów. Gotowi?

Czytaj dalej…

Psy mojego życia: Gandalf

Cofnijmy się jakieś dwadzieścia lat wstecz. To był schyłek lata, wiem, bo kilka tygodni później dumna jak paw przekraczałam progi szkoły chwaląc się, że mam psa. Możliwe, że siedziałam w tym samym miejscu, w którym jestem teraz, pisząc do Was te słowa. Wtedy babcia zawołała mnie do telefonu – z pracy dzwoniła moja mama.

“Gosiu, a co sądzisz o rasie chart afgański?”

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że generalnie są spoko, ale ja to bym wolała goldena. Dziś, te lata później, fascynacja goldenami już dawno za mną, a miłość do chartów siedzi gdzieś głęboko we mnie i się tli.

Czytaj dalej…