A na choinkę…

Dziś taki mały przedsmak wystroju naszej pierwszej choinki. Rzeczonej co prawda jeszcze nie mamy zakupionej, ale idea została już zasiana – jak najmniej kolorów, naturalne ozdoby – drewno, słoma, pierniczki, słodycze, wstążki i jednokolorowe lampki. Na pewno będzie żywa, zastanawiamy się tylko czy postawić na cięte drzewko (za przemawia przepiękny, żeliwny stojak po prababci, a przeciw to, że jestem niemal pewna, że będzie sypała się jak dzika, doniczkowe przynajmniej można podlewać…) czy w donicy – jakie są Wasze doświadczenia?

Robiłam niewielkie rozpoznanie, który gatunek drzewka wybrać, stanie raczej na jodle – podobno stoi najdłużej, ma miękkie igły, które tak nie kłują przy strojeniu i oporządzaniu choinki, choć słyszałam, że ceny jodły kaukaskiej są dość zaporowe. Zastanawialiśmy się jeszcze nad świerkiem, ale podobno bardzo się sypią. Najpiękniejsze dla mnie osobiście są sosny, ale one bardzo kłują. Z tego, co wyczytałam to one bywają “inspiracją” dla producentów sztucznych drzewek.

 

“Jak najmniej kolorów” – napisała, po czym jako pierwsze zdjęcie wrzuciła kolorowe drewniane kostki 😀


Bombek sensu stricte nie będzie, bo nie pasują mi stylem. Zamiast bombek – udało mi się wylicytować na allegro szydełkowe żołędzie – nie zrobiłam im niestety zdjęcia “na sucho”
Nie ma zdjęcia żołędzi, są za to drewniane karmniki dla ptaków 😀
 
Oprócz tego dzięki pomocy koleżanki odkryłam przepięknie zdobione pierniczki, gotowe do zawieszenia na choince – sama w życiu nie ozdobiłabym ich tak pięknie jak autorka!
Pieczołowicie ślicznie ozdobione z obu stron. Poza tym- przepyszne, bo jadłam ! 😛
 
Jeśli jesteśmy już przy robótkach ręcznych, to oprócz pierników planuję ozdobić szydełkowymi śnieżynkami innej pani, również z mojego ulubionego portalu aukcyjnego 😉
I nie mogło zabraknąć lnianych ozdób, bo jakżeby inaczej! 🙂
Efekt dłuuugich poszukiwań.

 

Prezent od koleżanki
Teraz tylko zostaje odnaleźć nam chwilę czasu, żeby odnaleźć TĄ choinkę…I druga porcja czasu, aby ją ubrać:)
Nie mam pomysłu na szpic – a w sklepach nie znalazłam nic ciekawego…może Wy mi coś podsuniecie?
Pozdrawiam świątecznie i siadam do pakowania prezentów ! 🙂

4 komentarzy na temat “A na choinkę…

  1. Może po prostu czerwona kokarda?
    Aż mi głupio, że totalnie olałam różne pierdółki świąteczne do domu i na choinkę. No, ale ja nie lubię tego święta, okresu, zimy, jedzenia itd. Na wiosnę dam czadu 😉

    Świerki mieliśmy w ogrodzie i igieł pod nimi zawsze jest multum.

  2. Może jakieś zdjęcie choinki wrzucisz? Aż umieram z ciekawości jak wyszła 😀
    U nas jednak bardziej 'tradycyjnie' – aczkolwiek wolę choinki w dwóch, maksymalnie trzech kolorach 😀 W tym roku mamy jeszcze malutką, starą, sztuczną (niestety) choinkę. Ale zakupiliśmy nasze pierwsze własne bombki i lampki 😉 Bombki są złote, granatowe i ciemno-zielone (nie mogłam się zdecydować, które mi się bardziej podobają :P). Lampki miały być żółte, ale już nie było tego koloru, więc są zielone 🙂 Szału nie ma, ale drzewko jest 🙂
    Mama Gruszka ma przepiękne ozdoby na choinkę – robione na szydełku białe aniołki oraz złote kokardy. Do tego złoty łańcuch, białe lampki i pare czerwonych bombek 🙂

    Widziałam na forum Twój komentarz!! Czekam na przedstawienie małego stwora! 😀 Niestety nigdzie nie ma zdjęć… więc czekam z niecierpliwością! 🙂

    1. Pewnie, że wrzucę – zaniedbałam blog, dużo się działo .

      Maluch dopiero od wczoraj z nami, a do zdjęć się wciąż nie kwapi! Ja jako perfekcjonistka w tej sprawie nie mogę upublicznić brzydkiego zdjęcia:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *