[Kieszonki] listopadowo – grudniowe!

kiszonki

Miesiąc temu zaobserwowałam spadek formy w temacie odnajdywania fajnych kieszonek. Dlatego odpuściłam szukanie na siłę, i dziś dostarczam Wam jeszcze ciepły, przegląd artykułów, które mi się spodobały na przestrzeni dwóch miesięcy. W tej edycji dowiecie się co nieco o psim żywieniu, zrozumiecie, dlaczego nie każdy pies musi się ZAWSZE przywitać, znajdziecie kilka dobrych linków do poszerzenia swoich fotograficznych horyzontów i zachwycicie się pięknymi zdjęciami schroniskowych psiaków. Gotowi? 🙂

logo_kwadrat2

Wciąż poszerzacie swoją wiedzę w temacie żywienia psów? Podczas poszukiwania informacji do recenzji karmy Carnilove natrafiłam na bardzo rzetelną stronę w całości poświęconą psiemu żywieniu. Znajdziecie tam recenzje karm, podstawowe informacje jak i czym żywić. Wszystko napisane przystępnym językiem, wyzbyte znamion fanatyzmu (czego nie można powiedzieć o większości stron o tematyce BARF :P).

Niby nic nowego – fotograf uwiecznia na zdjęciach psiaki ze schroniska, żeby pomóc im znaleźć nowe domy. Sprawa stara i znana? Niby tak, ale jeśli obejrzycie te zdjęcia schroniskowych psiaków wraz z ich opiekunami, to zmienicie zdanie – ja jestem urzeczona!

Znudzona panda nigdy mi się nie znudzi! A gdyby tak jeszcze dodać do tego fakt, że tym razem wpis dotyczy śmiesznych snapchatów z psami, jestem kupiona! 🙂 [ang.]

Lubię oglądać piękne zdjęcia.Tutaj zobaczycie finalistów konkursu na najbardziej humorystyczne zdjęcia przyrody. Coś cudownego! 🙂 [ang.]

BARFne exodus zazwyczaj spotyka się z powszechnym oburzeniem 🙂 Od czasu do czasu i mnie daje w kość ten sposób żywienia i kusi, żeby to wszystko rzucić w cholerę. Zosia z Psa w Warszawie poszła tą drogą – brawa za odwagę! 😛

Nas ten problem raczej nie dotyczy, bo żyjemy nieco na uboczu psiego świata, ale w dużych miastach myślę, że byłby to problem spędzający mi sen z powiek (albo przyspieszający tworzenie się wrzodów w moim żołądku :P). Twój pies naprawdę nie musi się przywitać.

Wciąż uczycie się fotografii? White Eyed Husky podrzuciła kilka ciekawych i przydatnych blogów i stron.

Na deser mam dla Was przypominajkę – co wolno a czego nie wolno podawać psom podczas wspólnego ucztowania (uczulcie swoje rodziny/gości, bo przecież sami ze stołu psom nie dajecie, prawda? :)). [ang.]logo_kwadrat2

Który link przypadł Wam do gustu najbardziej? Może chcecie podzielić się z nami czymś wartościowym? Właśnie dotarło do mnie, że to ostatnie kieszonki w tym roku, wow! 🙂

12 komentarzy na temat “[Kieszonki] listopadowo – grudniowe!

  1. Wymyślenie kieszonek było (i jest!) właśnie jedną z tych rzeczy, za które Cię wielbię i chyba będę do końca życia! 😉
    Jak zwykle wszystkie linki bardzo wartościowe, z pewnością się przydadzą, cudownie, wielkie dzięki!!

    PS
    Uchylisz rąbek tajemnicy czy w tym roku dowiemy się, jak zabierasz się za dekorowanie domu na święta? 😀

    1. Aj bardzo się cieszę, bo Kieszonki zawsze są jakoś tak opieszale komentowanie, i przyznam się, że zastanawiałam się nad sensem ich ciągnięcia dalej 🙂 Oczywiście, że będzie post świąteczny! Jestem na etapie przystrajania i na pewno się podzielę z Wami 🙂

  2. Z tego co rozumiem to Pies w Warszawie zrezygnował z BARF z lenistwa/braku możliwości, a nie z przekonania 😉 Nie wiem czy takie coś się chwali i można nazwać ”odwagą” – może się czepiam. Niektórzy rezygnują bo rzeczywiście czytają jakieś badania i dochodzą do wniosku, że to nie jest dla nich. Czasami nie służy psu lub są inne powody i takie wnikliwe spojrzenie na dietę się chwali.

    My teraz dopiero zaczynamy BARF ze względów zdrowotnych – Legion ma alergię pokarmową i weterynarz zachęcił nas, aby spróbować. Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

    1. Lol uwielbiam takie pejoratywne sformułowania – właśnie za to strasznie nie lubię wielu wyznawców surowego jedzenia: “lenistwo” 😛 I właśnie dzięki Twojemu tekstowi jestem pewna, że użyłam dobrego słowa – przyznanie się do zrezygnowania z prowadzenia psów na surowiźnie często wiążę się z wielkim oburzeniem gremium. Widać to było w komentarzach na FP Zosi.

      Szczerze przyznam, że nie wiem, co mnie jeszcze przy BARFie trzyma – bo ani nie wychodzę jakoś super fantastycznie finansowo na tym, ani po dwóch latach nie przestałam stresować się czy wszystko dobrze bilansuje. Jest to upierdliwe, brudne i czasochłonne i nikomu nie polecam, chyba, że naprawdę tego chce. Najgorzej jest na wakacjach i zawodach.

        1. Akurat żołądki nie są obowiązkowe, więc możesz odetchnąć z ulgą 🙂 Wierzę, że to jest najlepsza dostępna dieta, więc póki mam możliwości finansowe i czasowe to ciągniemy to.

          1. Ja absolutnie nie jestem zwolennikiem BARF – robimy to głównie ze względów zdrowotnych. Właśnie czytam sporo ostatnio i wiele osób informuje, że żołądki są już ”passe” 🙂

            My chyba jednak zrobimy tak, że raz w tygodniu damy te żołądki dla spokoju. Dostanie jedną dużą porcję i będzie dobrze 🙂

  3. Hmmm…artykuł o tym, że pies nie musi się przywitać bije rekordy popularności. Nie mogę się z nim nie zgodzić. Szkoda tylko, że pisała go pani, która została wyrzucona z Palucha, a także paru szkół szkolenia za stosowanie mocnej awersji w stosunku do psów…filmik krążył nawet kiedyś w internecie…i to trochę słabe jest. Że fajny artykuł, a pani niefajna…

    1. O, pamiętam aferę z Palucha, nie zdawałam sobie sprawy że to o tej pani właśnie mowa. Mimo wszystko staram się podchodzić z dystansem do różnych tego typu kwestii, wiadomo, że zawsze są dwie strony medalu – ciężko wyrokować.

      1. Stąd też moje mieszane uczucia…afera dotyczyła tej dwójki, która łącznie prowadzi teraz ową szkołę…to też pokazuje taką dziwną potęgę internetu…profejsonalna strona, fachowe artykuły, to pewno i spece z prawdziwego zdarzenia. Pewnie Twój dystans dotyczy też pani szkoleniowiec, która była swojego czasu oczerniona, a której uczniowie potem nakręcili rewanż, w której pokazują, że każdy człowiek ma słabsze dni…tylko co trzeba zrobić, żeby wylecieć ze szkoły jako instruktor? I to nie raz, czy dwa? No i jeśli np Ty jesteś w stanie napisać posta o tym jak radzić sobie z nerwami (bo każdy je ma), to szkoleniowiec powinien mieć to w małym paluszku. Bo to kwestia reputacji, umiejętności, no i odpowiedzialności zawodowej niestety.

  4. Stanę w obronie kieszonek – nie komentuję ich chyba nigdy. Jak coś chcę dodać do tematu to dodaję pod linkowanymi tekstami. Nie usuwaj kieszonek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *