Flats For Pets – czyli pieseł sam w domu!

Flats 4 Pets

Jak tam Wasze plany wakacyjne? Południe wysp Fidżi? Wspinaczka wysokogórska? A może macie na oku jakąś szczególnie wypaśną majówkę? Studencka impreza w domku kuzyna Tomka zakończona siermiężnym kacem?  Kuzynka Kazimiera W KOŃCU wychodzi za mąż za Zdziśka? Aha! Tu Was mam!  Gdzie w tym wszystkim Fafik/Brutus/ Księżna Maria Anna?

Dla standardowego psiarza wyjazd bezpsi nie mieści się w głowie.

Każdy z nas jednak z czasem musi liczyć się z tym, że nie będzie w stanie (ujmujemy w duuuży nawias wszelkich Januszy mówiących  “Cooo? JA tego nie zrobię? Potrzymaj mi piwo!”, dobrze?) wziąć swojego czworonoga WSZĘDZIE. Choćby z litości dla jego aparatu słuchu (suto zakrapiane wesele, na którym króluje “Ona tańczy dla mnie”), psychiki (autostopowa majówka pod hasłem “na przypale albo wcale”), czy zwykłego szacunku względem obyczajów panujących w miejscu do którego się wybieramy (wyjazd do rodziny, która niekoniecznie chce mieć zwierzaka w domu)  i okoliczności (komunia Nikoli).

Psy wielką wagę przywiązują do rytuałów i ponad wszystko cenią sobie święty spokój. Jasne, że wielokrotnie wylewamy krew pot i łzy, aby przeróżne okoliczności nie przytłoczyły naszego pupila, jednak uważam, że podstawą jest zadanie sobie pytania – czy naprawdę warto psa na siłę ciągnąć w daną sytuację, tylko dlatego, że mogę i potrafię. Przyznam, że moją wygodną przystanią jest podrzucanie wnuczków do dziadków. Wtedy jestem zalewana falą MMSów pod tytułem Balu śpi, Balu śpi bardziej, Balu się obudził, Ruby zjadła coś i ufajdała się po brwi, Ruby tarza się, Ruby skończyła się tarzać, Balu jest zmęczony i śpi, Ruby jest głodna, z których cieszę się jak głupia, albowiem tęsknię za każdym razem tak samo. Nie wszyscy jednak mają taką przystań, co więcej nie zawsze owa przystań ma możlwości i chęci, aby pod swoje opiekuńcze skrzydła przyjąć dwa zbłąkane pieseczki

Każdemu mnie może przytrafić się ten problem – z kim zostawić psy kiedy naprawdę, ale to naprawdę nie warto ich brać? Komu zrzucić odpowiedzialność i skąd znaleźć osobę godną zaufania?

Z pomocą przychodzi nam nowa platforma – Flats For Pets. To nowoczesny pomysł na serwis, który w jednym miejscu zrzesza osoby, które zaopiekują się Twoim zwierzakiem (pieskiem, kotkiem, rybką, szczurkiem, gekonikiem i nawet skalarkiem). Tak piszą o sobie:

Flats For Pets jest serwisem, który pomaga właścicielom zwierzaków w znalezieniu osoby (opiekuna), która zajmie się ich ulubieńcem na czas nieobecności. Łączymy ze sobą właścicieli z opiekunami, pełniąc rolę pośrednika w ich wzajemnych relacjach.

Flats For Pets wprowadziło system ocen i opinii (mamy również opcję dodania konkretnego petsittera do ulubionych), dzięki czemu możemy z dużą dozą pewności wybrać odpowiednią osobę dla naszego psa. Oprócz tego, podczas opiekowania się psiakiem Wasz zwierzak jest objęty ubezpieczeniem Vets4Pets, dzięki któremu możemy liczyć na zwrot pieniędzy za leczenie zwierzęcia i opieka weterynaryjna w wyniku doznania obrażeń w czasie świadczenia usługi (do 2000 złotych)- polecam wczytać się dokładnie w regulamin! Warto również wiedzieć, że do momentu zakończenia usługi pieniądze znajdują się na koncie F4P. Na konto petsittera zostają przelane do 24 godzin po zamknięciu terminu, o ile właściciel nie zgłosił żadnych obiekcji. Dla większego bezpieczeństwa, załoga Flats For Pets prowadzi wielostopniową weryfikację usługi (konto na serwisach społecznościowych, konto bankowe a i tak wciąż trwają działania aby ten system stał się jeszcze bezpieczniejszy). Ponadto użytkownicy poza podstawowymi umiejętnościami zgłaszają również możliwość dodatkowego skorzystania z groomingu, usługi weterynaryjnej, czy szkolenia.

Do wyboru mamy trzy warianty:

  • Petsitting – czyli opieka nad zwierzęciem w domu petsittera.
  • Niania – zajęcie się zwierzakiem w naszym domu.
  • Spacer – ktoś wyprowadzi psa podczas naszej nieobecności.

Jak zacząć?

Zarejestruj się – możesz to zrobić tradycyjnie, przez facebooka albo platformę Google.

Zweryfikuj swój numer telefonu.

Po wpisaniu swojego numeru telefonu, dostaniesz kod weryfikujący w formie SMS.

Uzupełnij swój profil.

Flats For Pets

Dane dotyczące Twojego wieku, miejsca zamieszkania, ilości zwierząt, możesz również dodać swoich ulubionych petsitterów. Et voilà! 🙂

Szukam kogoś, kto zajmie się moim zwierzakiem, co robić?

To również bardzo prosty proces 🙂 Zacznij od zaznaczenia z jakim stworem potencjalny opiekun będzie musiał się zmierzyć:

Flats For Pets

Następnie zaznacz preferowany sposób opieki:

Flats For Pets

Potem określ miejscowość:

Flats For Pets

A następnie termin:

Flats For Pets

Teraz szukaj…

Flats For Pets

I GOTOWE!

 

Podczas składania zamówienia musisz określić typ zwierzęcia, jego gabaryt, przybliżony wiek i płeć. W zależności od wyboru wariantu (petsitting, niania, spacer) należy wybrać częstotliwość (ilość) spacerów lub typ pokarmu który zwierzak przyjmuje.

Podczas składania zamówienia, należy uiścić dodatkową opłatę serwisową (10% od ustalonej kwoty), a następnie dopracować szczegóły wraz z petsitterem. Zachęcam do pozostawiania ocen i komentarzy – tych wciąż mało na stronie.

Flats For Pets to fantastyczny pomysł na platformę pośredniczącą w wyborze opiekuna dla Twojego zwierzaka w sytuacji podbramkowej. Myślę, że warto rozpropagować ten serwis – im więcej nas będzie, tym lepiej i prężniej będzie działał, więcej opinii będzie dodawanych i jednocześnie znajdziemy więcej chętnych, godnych zaufania osób. W kupie siła! Dobra inicjatywa jest zawsze warta rozgłoszenia! Na zachętę podpowiem, że serwis przewiduje upominki (karmy, kalendarze, miski) dla szczególnie aktywnych użytkowników 🙂

Jaka jest Wasza opinia? Zostawialiście kiedyś psa w hoteliku albo u petsittera? Jakie są Wasze doświadczenia w takich miejscach? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach – warto wiedzieć na przyszłość! 🙂

*artykuł sponsorowany*

Spodobało Ci się? Podziel się z innymi, będzie mi ekstramiło!
Share on FacebookGoogle+Pin on PinterestTweet about this on Twitter

14 komentarzy na temat “Flats For Pets – czyli pieseł sam w domu!

  1. System weryfikacji ok, ale jak sobie pomyślę o Januszach Behawiorstyki, to bałabym się, że oprócz spacerku, etc. ktoś łatwo mógłby mi zepsuć psa. Jednek jestem nieufną suką i nie skorzystałabym z takiej opcji za żadne skarby. Wolę mojego ojca, który podsyła mi selfiki z ciastkiem 😀 on nawet nie wie co to behawioryzm, agility i BARF, ale wiem też, że nie wymyśli jakieś odpału wbrew mojej woli.

    1. Spotkanie 3-minutowe na spacerze z pewnym dogiem i jego włascicielem załatwiło mi 3 miesiące naprawiania traumy. Wszystko ejst możliwe 😀

      1. Domyślam się, że nie było łatwo 🙂 Ru jest trochę betonem, a jednocześnie kameleonem – doskonale wie, na kogo może sobie bimbać, a jak napotka opór to i tak próbuje, próbuje i próbuje…nie jest najmądrzejszym pieseczkiem niestety 😛

  2. Mam podobne zdanie co Psiastkarnia (dlatego też odrzuciłam współpracę z nimi). Niestety kilku zgłoszonych petsitterów znam osobiście i w życiu bym im nie oddała psa. Miłośnycy C. Millana, osoby stawiajace sobie za cel wychowanie cudzego psa i jak to ładnie zostało określone “Janusze Behawiorystyki”… nie… w życiu nie zafundowałabym moim psom takich przeżyć, bo ktoś mysli, że umie zajmować się psami więc mimo próśb spósci je ze smyczy by udowodnić opiekunowi, że sobie poradził… o nie… nie!. Mam zaprzyjaźnione osoby, którym mogę powierzyć swoje psy, osoby które znam, które znają mnie, moje psy, ich potrzeby i wiem, że nikt nie będzie robil z nimi nic ponad to o co poproszę i nie potrzebują ogłaszać się na portalach, bo i tak mają obłożenie, klientów. 🙂 Zamysł portalu fajny, ale niestety część osób, które się tam zgłosiły skutecznie mnie zniechęciły do niego…

    1. Właśnie dla mnie pomysł idealny…ale zgadzam się z tym co piszesz – sprawa dość śliska. Ja nigdy nie mówię nigdy – bo różnie w życiu bywa, rodzice mogą wyjechać, ciocie również, a ja mając nóż na gardle nie wiem co uczynię – gdyby tylko dobrze rozpropagować platformę, to wierzę, że udałoby się zbudować na niej coś wartościowego.

      Chociaż idąc do “zwykłej” szkółki można napotkać niejednego Janusza 😛 Tak jak z nianią dla dziecka 😀

      1. Zgadzam się z Tobą, ale jednak kiedy coś widzę – jestem przy tym, mogę świadomie zadecydować czy mi to odpowiada czy nie – to jeśli mówimy o jakichś szkółkach. Zostawiając psa pod pieką pettsitera nie wiemy co się z nim dzieje w tym czasie. Stąd moja duża nieufność względem takich osób, które często tak bardzo chcą za wszelką cenę pracować choć tak z psami, że nie myślą – czekam na aferę kiedy pewna petsiterka będzie miała w końcu wtopę (a to nieuniknione) bo wzorem amerykańskich filmów zbiera po 4-5 psów do opieki na dzień i prowadzi je grupą po mieście na spacer – bo tak robią na zachodzie…. Tak jak mówisz, rodzina może zachorować czy wyjechać i wtedy taki obcy opiekun jest potrzebny. Dlatego lepiej wcześniej sobie ogarnąć taką osobę na żywo. Poznać ją, pozwolić psom ją poznać, niż na ostatnią chwilę zwoływać pierwszą lepszą osobę z portalu. Dla mnie jest to nie do przyjęcia, bo by zostawić z kimś psa muszę mieć pewność że ta osoba mi odpowiada, poradzi sobie z moimi psami, a co najważniejsze moje psy zostawione pod jej opieką będą się czuły komfortowo – a nie trafią do zupełnie obcej dla nich osoby. Więc zawsze w miejscu w którym mieszkam mam ogarnięty hotelik, w którym nawet jak nie zostawiłam psów, to już poczyniłam kroki by poznać jego mechanizm działania, poczytać opinie, poobserwować tą osobę – nawet umówić się na spotkanie by poznała moje psy, i psy ją poznały – na wszelki wypadek, żeby potem nie szukać po nieznanych mi miejscach. 😉 Ale ja mam fioła na punkcie moich psów – normalne osoby na pewno nie raz skorzystają z portalu i będą zadowolone. I niech portal się rozwija – ja postoję, popatrzę i może za jakiś czas zmienię zdanie – zobaczymy jak to się potoczy. 🙂

  3. Wiadomo, wszystko może być polem do nadużyć, a zostawienie psów z kimś innym bywa ryzykowne. Ja w zasadzie mogę korzystać okazjonalnie z uprzejmości teściowej i to w gruncie rzeczy cały zakres moich możliwości – ostatecznie liczyłam się z tym i nawet małżonek przyjął tryb wyjazdowy “a co z psem” jako rzecz oczywistą i naturalną. Problem leży też w moich psach: Szila rozpacza – nie wyje, nie piszczy, tylko chodzi do okna, wzdycha, kręci się i CIERPI, a Panda… no, jest Pandą.

    Podoba mi się opcja z zatrzymaniem pieniędzy i mozliwością “reklamacji”. Ciekawe, jak sprawnie działa to w praktyce.

    No i jest jeszcze jeden problem – właściciel może stwierdzić, że karygodnie zaniedbano jego pieszczoszka, choć w rzeczywistości zaniedbanie nie miało miejsca. Zastanawiam się na jakiej zasadzie portal rozpatruje spory, gdzie jest słowo przeciwko słowu.

    Piszę to w sumie nieco na sucho i z dużym dystansem, bo moje miasto to psiarska czarna dziura na świecie i nawet nie mieści się w opcjach wyszukiwania 😛

    1. Haha u nas jest w opcjach wyszukiwania, ale z ofertami krucho 😛 Też bardzo spodobała mi się opcja z zapłaceniem dopiero po pozytywnej opinii, ale rynek jest pełny Januszów i Grażek, więc faktycznie jako usługodawca trochę bym się obawiała.

  4. Ja z racji mojej sytuacji rodzinno-towarzyskiej jestem skazana na korzystanie z obcych ludzi, najchętniej profesjonalistów. Miejsce z recenzjami jest dla mnie dobrą opcją, bo daje możliwości żeby chociaż zgrubsza wybadać wstępnie człowieka. Do tej pory korzystałam dwa razy z hotelików – raz byłam zadowolona, raz niezbyt zadowolona i nie mam poczucia żebym znalazła kogoś komu mogę ufać w 100%. Mam też wrażenie, że znajomi i rodzina mają większe tendencje niż obce osoby do wcielania własnych “genialnych” pomysłów w życie. Robią nam przysługę, więc też ciężko od nich egzekwować tak jak od osoby opłaconej, dla której to jest praca.

  5. Zobaczyłam tytuł i “no to się Ru doigrała” 😉
    Nie słyszałam o tej platformie, cieszę się że o niej napisałaś! Jeśli kiedyś nie będę widziała co zrobić z psem, to zastanowię się nad skorzystaniem.

  6. Odra przez miesiąc siedziała w Psiltonie w Zabrzu i czekała aż wrócę ze Szwecji – choćbym miała ze Szczecina do tego hotelu jechać to dla mnie jest to jedyne prawilne miejsce zostawienia psa. Mają opcję domową (którą wybrałam dla papi-Odry) mają boksy, hektar wybiegu i właścicielkę, która jest technikiem weterynarii i akupunkturzystką i na dodatek jest super miła i bardzo kompetentna. No i mają otwarte hasania do sobotę, najpierw dla papików, potem dla dorosłych psów także <3. Odra do tej pory tęskni za Michałem, z którym spędziła trzeci miesiąc swojego upierdliwego żywota.
    W tej platformie trochę przeraża mnie wizja wściekłych nastek-co-wiedzo-wszystko, ale idea całkiem spoko, chociaż od lat jest już platforma opiekazwierzat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *