Pokój Dziedzica

Muszę Wam przyznać – ta ściana to moje oczko w głowie. Totalnie.

Naprawdę nie sądziłam, że będziecie zainteresowani takim wpisem, ale okazało się, że ankieta na Insta Stories pokazała miażdżącą przewagę wobec pomysłu, żeby pokazać Wam jak Dziedzic będzie mieszkał. Dawno, naprawdę daaawno temu nie było wpisu wnętrzarskiego (a kiedyś spotykały się one z wielkim entuzjazmem), dlatego dziś zapraszam Was do pokoju dziecinnego.

Czytaj dalej…

Psi pokój!

Smęcić na blogu Wam już więcej nie będę (postaram się), ostatnio to, co dzieje się w hartczakrowie, to równia pochyła. Niedawno pożegnaliśmy ostatniego przedstawiciela małych mięsożernych w naszym domu – Muffina. Jako, że weszłam w przedziwny tryb robićrobićrobić niezatrzymujsię, postanowiłam usunąć wszelkie dowody obecności Muffinka – żeby nie napotykać się na jego ślady. Miał swój pokój specjalny, na parterze (nieustannie nie stać nas na remont dołu, więc piętro jest użytkowe, a parter…no cóż, mocno nie :P), postanowiłam go przekabacić na swoją modłę – zrobić po prostu psi pokój.

Czytaj dalej…

most wonderful time of the year

Kiedy zadałam pytanie, czy w tym roku macie ochotę na zerknięcie na nasz świąteczny wystrój, liczba głosów na „tak” uzyskała miażdżącą przewagę. Wyznaję zasadę nasz klient – nasz pan, toteż tym razem zapraszam Was do hartczakrowa. W sumie butów nie musicie ściągać, Zgredek posprząta a i savoir vivre nie ucierpi. Ru najpewniej wpakuje się Wam na kolana, Bal uda, że Was nie widzi, a Nenu będzie na zmianę gięła paluszki i tonęła w pąsach, bo obcy człowiek się pojawił, no i trochę się wstydzi. Mam karmelową herbatę i wafelki belgijskie, takie co roztapiają się pod wpływem pary z herbaty. Wpadacie?

Czytaj dalej…