Drobne śmiesznostki i abstrakcyjne cechy moich psów

Postaram się choć trochę wrócić do blogowania, bo oprócz naszego rozkwitającego IG mam wrażenie, że Was tu trochę zaniedbałam. Niestety, moja higiena pisania wymaga tego, że siadam i piszę nieprzerwanie, dlatego teraz tak ciężko mi teraz usiąść i zebrać myśli – bo najczęściej czas “dla mnie” jest w kawałkach. Tym razem zapraszam na bardzo relaksacyjny post w tych trudnych czasach!

Każdy z psów jest wyjątkowy na swój sposób, dlatego dziś chciałam przedstawić szereg przedziwnych głupotek, nawyków, czy śmiesznych rytuałów moich psów. Gotowi?

Czytaj dalej…

Złote Graale 2019

Do głosu dojdą niezależni eksperci hartczakrowi

Pod koniec roku podsumowania wszelkiego rodzaju są jak najbardziej jak na czasie – dlatego ja postanowiłam uraczyć Was naszym podsumowaniem dzień później – w Nowy Rok (a tak zupełnie szczerze – dopiero teraz miałam szansę dorobić zdjęcia do tego wpisu – sami rozumiecie). Mnie zdarzyło się popełnić tego typu post dwa lata temu o tutaj, i na jakiś czas zaniechałam pomysłu. W tym roku jednak, w dużej mierze dzięki plebiscytowi Top for Dog, udało mi się wyłonić kilka konkretnych hitów – choć nominacje nie dotyczą wyłącznie produktów przetestowanych przeze mnie w tej formule.

Czytaj dalej…

Patenty, które NIE sprawdzą się przy ciągnięciu na smyczy

Przybywam dziś niczym najmroczniejszy z killjoyów na tej półkuli. Bardzo mi przykro to pisać, ale czuję się zobowiązana, nieść ten krzyż dla Was i zebrać potem grad szlochów (oferuję wsparcie moralne). Zapraszam na powolne i bolesne przekłuwanie balonika, ale nie chcę żeby Wasze nadzieje i zdrowie psów na tym boleśnie cierpiały. Oto kilka patentów, które mają rzekomo działać w uciążliwym temacie ciągnięcia na smyczy a ich skuteczność waha się gdzieś pomiędzy tabletkami na odchudzanie a terapią wodą utlenioną.

Czytaj dalej…