[PETSMILE] Miski Spin

A więc witajcie. Nie regulujcie odbiorników, tak, to ja 🙂 W szkicach mam kilka wpisów, po dłuższej przerwie trochę rozpisałam się, więc może by tak udowodnić, że blogi nie umarły? Pomożecie? 😀

Dobrze, tyle tytułem wstępu, a teraz, bez zbędnej zwłoki zapraszam dziś Was na samo mięsko, czyli na wpis – recenzję. Wraz z poszerzeniem oferty naszego sklepu (Petsmile), postanowiłyśmy stworzyć taki krótki przegląd misek Spin od Pet Dream House – jest ich bowiem sporo, mają różne warianty, a wspólnym celem każdej jest utrudnienie psom pobierania pokarmu. Dwie miski przedstawiłam Wam kilka lat temu w tym wpisie, ale jak widać moja kolekcja poszerzyła się o kolejne warianty, wobec czego czas uaktualnić informacje.

Czytaj dalej…

Olej Omega 3 – który wybrać?

Zostałam poproszona o wpis porównujący olej Omega -3 HolistaPets z najlepszymi olejami dostępnymi na polskim rynku zoologicznym. Zanim przedstawię Wam kryteria mojej oceny, wyjaśnijmy pokrótce po co stosować tego typu dodatki w diecie zwierząt.

Suplementacja olejami zawierającymi kwasy Omega-3 (w tym EPA i DHA) jest szczególnie ważna przy diecie BARF, na której są moje psy. Suplementy zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe są również zalecane psom po kastracji, psom z problemami skórnymi, w trakcie okresu linienia, u psów starszych lub takich po urazach, z problemami z przewodnictwem nerwowym…Dlatego nawet jeśli Wasze zwierzaki jedzą suchą karmę, warto doczytać do końca i przemyśleć wzbogacenie diety swojego zwierzaka o dobrej jakości olej.

Zatem zapraszam Was na to porównanie– wyłożę Wam punkt po punkcie na co zwracać uwagę w doborze oleju czym się kierować w doborze odpowiedniego dla Was produktu.

Czytaj dalej…

Pies reaktywny. Czego nauczyłam się przez 6 lat życia na karuzeli emocji.

Oto pomiot dyskusji

Cześć. Najprawdopodobniej trafiłeś/łaś tu, bo znasz Ru (Pucznika), i chętnie obserwujesz jak borykamy się z życiem z nią. Jeśli jednak niezbadane (dla mnie) ścieżki SEO przygnały Ciebie tu z czeluści Internetu, to pewnie sam masz problematycznego psa, który daje Ci nielicho popalić. A więc, witaj, nie jesteś sam, rozgość się.

Dziś nie dam Wam światłych rad, nie napiszę, gdzie ucisnąć, na której kończynie zawiązać czerwoną kokardkę aby problem ustąpił. Tutaj opowiem Wam jak ja radzę sobie i racjonalizuje sobie funkcjonowanie z psem, który częściej niż łzy rozczulenia przynosi mi rumieniec gniewu, wstydu. Będzie o tym jak ja – osoba o dość krótkim zapalniku – radzi sobie z tym, że jeden z jej psów jest od A do Ż wymagającym egzemplarzem. Takim, który nauczył mnie naprawdę sporo, ale też takim, który ostro daje popalić w kwestii pokory, panowania nad sobą i budowania wewnętrznego zen. A mogę Wam powiedzieć, że mam dwuletnie dziecko (dla tych, co nie mówią w parentingowym, to taki okres dziecka, że można mu życie zrujnować smarując kanapkę masłem z północy na południe, nie odwrotnie), i nigdy mnie ono nie doprowadziło do takiego wrzenia jak kilka razy zdarzyło się Puczince. Zapraszam.

Czytaj dalej…