Zanim zaadoptujesz rasowego psa

πd

*Uwaga, sprostowanie musiało powstać, bo kilka osób popłynęło ze swoją interpretacją. Ten tekst NIE ma służyć przekazaniu Wam, że tylko pieski kupione są czegoś warte (wciąż nie dowierzam, że muszę Wam to napisać i wytłuścić). Jest to zbiór luźnych stwierdzeń, które być może pomogą komuś podjąć przemyślaną i dojrzałą decyzję na temat przygarnięcia psa.*

Czy zdarzyło się Wam kiedyś marzyć o konkretnej rasie, a następnie zauważyć pieska w typie do adopcji? Bo mnie się zdarzyło. Byłam zapisana na dwa mioty, oba niestety nie doszły do skutku. Zniechęcona poszukiwałam trochę na siłę kolejnego psa, aż pewnego poranka na grupie owczarek australijski pojawiło się ogłoszenie. Tego samego dnia wieczorem już jechaliśmy po Ru. Jak już wiecie wciąż pracujemy, wciąż walczymy i próbujemy sił, nie jest miłą, wdzięczną suczką, a raczej typowym przedstawicielem swojej rasy. Ma całą plejadę wad, z których jako rasowy lajkonik wtedy nie zdawałam sobie sprawy, a nie słuchałam opinii mądrzejszych i starszych stażem – a i tak trafiłam na dość młodego pieska i mądrego poprzedniego właściciela, który w porę zdecydował, że czas się rozstać. Dziś zapraszam na kubeł zimnej wody – właśnie dla Ciebie, bo może tego potrzebujesz. Przed ostateczną decyzją, przeczytaj proszę ten tekst, i zastanów się dobrze. Raz i drugi. A potem zapytaj osoby mądrzejszej od Ciebie. I jednej i drugiej. I pamiętaj, że…

Czytaj dalej…

5 tekstów psiarzy, które podniosą Ci ciśnienie lepiej niż kawa

W poprzedniej notce było dość poważnie, więc dla równowagi dziś podrzucę Wam temat nieco lżejszy. Jest poniedziałek rano, chcecie sobie podnieść ciśnienie? Wpadajcie – u nas dziś moje pięć ulubionych tekstów “psiarzy”, które w kilka sekund powodują wysunięcie moich zębów jadowych. Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki! Albo zaparzcie meliski.

Czytaj dalej…

Pieski na barykady!

Myślę, że wszyscy którzy nas czytają, mianują się miłośnikami psów, prawda? Ktoś zabłądził żeby otworzyć sobie czakry? Oczyścić pory? Uratować umysł od zguby? (Jakbyście zajrzeli do psiej szafy, to wiedzielibyście na sto procent, ze niczyjego umysłu nie uratuje, ba, swój dawno już został zgubiony 😛 )

Nno. Ustaliliśmy ze jesteśmy miłośnikami, i że idea posiadania psa nie jest nam obca. Cóż w związku z tym? Ano w związku z tym, proszę ja Was, notka. O tolerancji tym razem.

Czytaj dalej…