7 prostych kroków do oswojenia wizyt u lekarza weterynarii!


Przebywanie w gabinecie weterynaryjnym to  bardzo umiarkowana przyjemność. Częściej pies jest zestresowany niż niecierpliwie oczekujący wizyty (choć historia zna takie przypadki kompletnie niewyjaśnionej ślepej i głuchej poddańczej miłości do kolorowego fartucha). Najczęściej też próg tolerancji jest niski – i Wasz i Waszego czworonożnego przyjaciela. Ból, złe samopoczucie, wszechobecnych zapach leku, zestresowane, często wokalizujące psy, które wyglądają dziwnie  – kołnierze ochronne, kubraki, opatrunki w przeróżnych miejscach, dziwne zapachy krwi, wydzielin, leków – ja w szpitalach również odczuwam niepokój, więc kompletnie nie mam problemu z przyjęciem do wiadomości, że pies tym bardziej się boi. Zapraszam na garść porad dotyczących poprawienia jakości wizyt u lekarza weterynarii – to nie jest tak, że wszystko można zwalić na nieprzyjemne zabiegi 🙂 To naprawdę nietrudne – pomóc i oswoić psa z lekarzem. O ile zadziałacie szybko i nie pozwolicie eskalować stresowi – o wiele ciężej odkręcić traumę psa niż spróbować pracować u podstaw.

Czytaj dalej…

[recenzja] Karmy Simpsons Sensitive, 60/40 oraz Casserole

Propozycję od Śledzi, żeby przetestować karmę Simpsons dostałam już dość dawno temu, jednak zanim rzetelnie udało nam się przetestować ich produkty minęło sporo czasu. Tym niemniej zawsze bardzo chętnie sprawdzam dla Was nowe marki wartościowych karm dostępnych na polskim rynku – dlatego, żeby mieć zawsze sprawdzony produkt w razie podbramkowej sytuacji, i żeby móc z Wami dzielić się opiniami. Dziś weźmiemy pod lupę kilka opcji: karmy suchej Simpsons 60/40 (w dwóch smakach Venison & Rabbit i Buffalo & Lamb) oraz Sensitive (Salmon & Potato) i puszek z jagnięciną i mieszanką mięs.

Czytaj dalej…