[Top for dog] Dolina Noteci – BASF

Psy pasterskie odpoczywają między wejściami na owieczki.

Jak większość z Was pewnie wie – nasze pieski jedzą surowe mięso. Od 7 miesiąca życia szczenię Nenu tudzież zarówno. Jednocześnie prowadzimy dość intensywny tryb życia – czynnie uczestniczymy w zawodach dogfrisbee, seminariach z tej dziedziny, wyjeżdżamy na długie weekendy i wakacje wraz z pieskami. Mimo naszych najszczerszych chęci, nie zawsze mamy możliwość wybrania się do sklepu, czy przechowania surowizny, dlatego z lubością staram się i testuje coraz to nowsze puchy o dobrym składzie. Dlatego kiedy Dolina Noteci wyraziła chęć zaproponowania puszek dla burków postanowiłam zgłosić hartczakrowo na ochotników.

Czytaj dalej…

[top for dog] Pullerowe love

Myślę, że w gronie psiarzy, niewiele jest osób, które nie kojarzą, czym jest Puller – fioletowe krążki stały się obiektem bardzo dobrze rozpoznawalnym na treningach i seminariach.  Dzięki uprzejmości sklepu Puller shop, mieliśmy możliwość przetestowania zestawu Puller + Liker. Przed rozpoczęciem “ambasadorowania” dla Top For Dog, kupowałam już kilka z nich – więc tym bardziej chętnie podjęłam się recenzji produktu od strony stricte technicznej – dla Was, wybrałam rozmiar Standard, jako, że jest uważany za najbardziej uniwersalny. Dodatkowo małe Nenu dostało całkowicie dla siebie najmniejszego (S) Likera na taśmie. Zaczynajmy!

Czytaj dalej…

Robot sprzątający w domu pełnym psów – jak się sprawdza?

Myślę, że odkurzacz, który bezobsługowo dba o czystość domu to marzenie wielu psiarzy. Ja sama długie lata wzdychałam do Roomby (już pomijam aspekt użytkowy, nie wierzę, że jeszcze istnieje ktoś, kto nie widział tego filmiku), jednak mój zewnętrzny głos rozsądku (Pan Mąż), zdecydowanie przekonywał, że nie podoła. Zawierzyłam mężowi – rację miał, a pieniądz, który miałabym na niego wydać, całkiem konkretny. Dlatego kupiliśmy zwykły odkurzacz, a w moim bujo wisiało “odkurzać 1 x tydzień” (nie, żebym nie pamiętała, ale to działka PM, więc chciałam go wspomagać w zakłaczeniu). Działało to bardzo różnie – głównie dlatego że nienawidzę odkurzać, wolę zamiatać, a jak sięgam po zdradziecką rurę, zbiera mi się na płacz. Dlaczego jednak podjęliśmy próbę? O tym dowiecie się za chwilkę!

Czytaj dalej…