Podsumowanie roku 2017

Jakoś zawsze unikałam tego typu postów, jednak na fali mojego zainteresowania bullet journal poczytałam jaką wartość tego typu zestawienia mogą mieć. Oczywiście wszyscy wiedzą, że tak naprawdę na przestrzeni 31 grudnia a 1 stycznia nie zmienia się wiele, jednak wiele osób ( w tym ja) potrzebują oddzielić sobie przeszłość grubą krechą i wziąć się do roboty od nowa. Zupełnie na czysto. I doskonale wiem, że życie to mieszanka tych złych i tych dobrych momentów, ale akurat w tym rozdaniu komuś gdzieś sypnęło się za dużo. Prywatnie 2017 nie był dla mnie szczęśliwy. Ba, w przeróżny sposób, pracowicie usiłował mnie gdzieś tam udowodnić mnie, że “gorzej już nie będzie” to tylko czcze słowa i owszem, będzie, niech no tylko potrzymam temu roku piwo. W każdym razie – nie uszczęśliwił mnie, nie radowałam się i bez żalu pożegnałam się z nim niczym z nieprzyjemnym gościem Tym niemniej zapraszam Was na moje podsumowanie roku.

Czytaj dalej…

Latające Psy Gdynia

Zdjęcie – Tomek Mońko, K9 action photography.

Dwanaście psów, siedem bab, jeden facet…brzmi jak początek kiepskiej amerykańskiej komedii, prawda? Nie, takie rzeczy tylko w madzonach (oddział hartczakrowo)! Tym razem zawiało nas nad polskie morze – powszechnie wiadomo, że Bałtyk od Śląska dzieli niemało kilometrów, dlatego postanowiliśmy grupowo wyjechać nieco wcześniej, żeby móc choć trochę skorzystać z uroku “wypoczynku” nad morzem. Zawody zawsze odbywały się w Sopocie, tym razem niestety władze miasta bardzo późno bardzo brzydko wypięły się w kierunku organizatorów, przez co musieli oni bardzo szybko szukać miejsca na zastępstwo. Padło na gdyński park – Kolibki. Zapraszam Was na całkowicie luźną relację z naszego mini – urlopu, oraz zawodów!

Czytaj dalej…

Niech Twój pies również ma wakacje – Relaxer Kęsy

Wychodzę z założenia (słusznego, mam nadzieję?), że ci, którzy mnie czytają kochają psy. Dlatego śmiem podejrzewać, że większość z Was, o ile tylko pozwalają na to okoliczności, swoje wakacje planuje z psami. Wyjazd na wakacje to karkołomna sprawa zarówno z logistycznego, jak i organizacyjnego punktu widzenia. Przygotowanie (stres), pakowanie (stres), podróż (stres), nowe miejsce (stres) – nie tylko dla Was, ale też i dla Waszych czworonogów, które wyznając zasadę, że “dla towarzystwa Cygan dał się powiesić” posłusznie, krok w krok podążają za Wami (albo jak w przypadku ozików – są kilka susów przede mną). Dziś chciałabym Wam podrzucić ciekawy preparat, który może nieco wspomóc Wasze czworonogi z oswajaniem się w nowej, wakacyjnej rzeczywistości.

Czytaj dalej…