Psy mojego życia: Gandalf

Cofnijmy się jakieś dwadzieścia lat wstecz. To był schyłek lata, wiem, bo kilka tygodni później dumna jak paw przekraczałam progi szkoły chwaląc się, że mam psa. Możliwe, że siedziałam w tym samym miejscu, w którym jestem teraz, pisząc do Was te słowa. Wtedy babcia zawołała mnie do telefonu – z pracy dzwoniła moja mama.

„Gosiu, a co sądzisz o rasie chart afgański?”

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że generalnie są spoko, ale ja to bym wolała goldena. Dziś, te lata później, fascynacja goldenami już dawno za mną, a miłość do chartów siedzi gdzieś głęboko we mnie i się tli.

Czytaj dalej…

Psi pokój!

Smęcić na blogu Wam już więcej nie będę (postaram się), ostatnio to, co dzieje się w hartczakrowie, to równia pochyła. Niedawno pożegnaliśmy ostatniego przedstawiciela małych mięsożernych w naszym domu – Muffina. Jako, że weszłam w przedziwny tryb robićrobićrobić niezatrzymujsię, postanowiłam usunąć wszelkie dowody obecności Muffinka – żeby nie napotykać się na jego ślady. Miał swój pokój specjalny, na parterze (nieustannie nie stać nas na remont dołu, więc piętro jest użytkowe, a parter…no cóż, mocno nie :P), postanowiłam go przekabacić na swoją modłę – zrobić po prostu psi pokój.

Czytaj dalej…

12 faktów o Nenu na 12 miesięcy życia!

Tak, myślę, że większość z Was już wie, że Nenu osiągnęła magiczną barierę 1 roku. To ten moment, w którym  można już rzucać piłkę na betonie, patyk, cisnąć podniebne vaulty i walić 15 km przy rowerze…oh wait. Nie zmienia się nic. To znaczy, jeśli chodzi o Nenusiowy móżdżek, to wciąż postrzegam ją jako bardzo niedojrzałego malucha i wciąż uczę ją życia. Już Wam wspominałam, że jest wszystkim, czego oczekiwałam od mojego trzeciego, tak bardzo świadomie wybranego psa. Ale tym razem mam dla Was 12 zupełnie losowych faktów o Nenusiątku – niektóre  z nich mogą Was zaskoczyć!

Czytaj dalej…