Kilka filarów, które MUSI poznać mój szczeniak

Cudowne pluszowe zdjęcie dzięki Ali Zmysłowskiej <3

Myślałam, że nie będę zalewać Was szczeniaczkowymi zagadnieniami, jednak i na fanpage i w wiadomościach prywatnych dopytujecie o wiele kwestii związanych z wychowaniem i zachowaniem się względem szczeniaka. Zastanawiając się nad odpowiedzią na Wasze pytanie notka jakoś sama ułożyła mi się pod palcami.

Większość ludzi kupując psa w celu konkretnym (” do sportu”) na początku trzaska sztuczki, socjalizuje dzieciaka, działa według planów, fundamentów, poradników. Tendencja jak najbardziej chwalebna i godna naśladowania, nieprawdaż? No prawdaż, ale  coraz częściej odnoszę wrażenie, że ludzie zatracają się w możliwościach rasy, nie do końca dając dzieciakowi być dzieckiem. Tak jak osławione madki od świeżaków zapisują swojego puchatego papika na basen, harfę i wyplatanie koszyków, z uszami sklejonymi na Benedykta XVI, wieczorami pracowicie montują filmiki na pierwszy tydzień razem, na dwa i pół miesiąca oraz osiemnaście tygodni. Emejzing tricks. Fit helfiCzytaj dalej…

Z rodzina najlepiej na zdjęciach czyli zanim wprowadzisz nowego psa do domu

Wiesz Pinia nie lubi piesków”, „Strasznie mnie kocha, żadnego pieska nie mogę pogłaskać w jej obecności”, „Gryzie gości jak siadają na kanapie”, „ Zostaw, niech się dogadają”. Znacie to? Słyszeliście chociaż raz w psich dyskusjach, na spacerach? A może sami padliście ofiara psiego terrorysty? Jesteście przekonani, że Wasz pies skazał Was na samotne życie po koniec jego dni? Dziś podpowiem jak to wygląda u nas. Ruda pierwszego dnia pobytu u nas rzuciła się Balowi do szyi, bo śmiał zbliżyć się do swojej (!) miski z wodą. Przeżyłam to, przepracowałam i teraz podzielę się z Wami moimi obserwacjami.

Czytaj dalej…

Wyprawka dla szczeniaka – co kupić?

Oficjalnie przedstawiam bohaterkę nowej notki – dla tych, co jeszcze jej nie poznali – są tacy? Przecież zawracam Wam głowę od tygodnia! 🙂

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że już wszyscy wiedzą, i albo się cieszą razem ze mną, albo śmieją ze mnie w skrytości ducha. W każdym razie, wiecie, że uwielbiam kupować pieskom rzeczy. Przeróżne pierdołki, zabaweczki, szarpaczki, gryzaczki i pomniejsze pierdółki. Nie ukrywam, że nie tkwi we mnie zakupoholiczka i mimo, że staram się z tym walczyć, nie zawsze mi wychodzi. W każdym razie nie jestem już zupełnie zielona w temacie wychowywania psów, pracy od szczeniaczka, i wszystkiego, co z tym związane. Dlatego od razu konkretnie wiedziałam, co potrzebuje dokupić, co mogę podkraść starszemu rodzeństwu, a co zupełnie nam się nie sprawdzi, jakie mam priorytety w pracy z psem, co chcę wzmacniać, jak pracować – uwierzcie mi, że to naprawdę wiele ułatwia! Zapraszam Was na mój subiektywną listę rzeczy totalnie potrzebnych, chciejstw i drobnych niewypałów. Chodźcie!

Czytaj dalej…