Wartościowość miłości, czyli czego uczą mnie psy

Promyki

Ludzie maja niepokojąca tendencje do stawiania warunków i zadań do odhaczenia. Ja tez! “Byłoby super, ale…”, “To był fantastyczny dzień, jednak…”. U mnie niestety to najczęściej “Gdyby nie bałagan w kuchni, usiadłabym z książką po pracy – tylko to posprzątam i już mogę odpoczywać”. Zamiast odpocząć stawiam przed sobą zadania do wykonania, warunki do spełnienia, żeby móc  zasłużyć na odpoczynek, na zadowolenie z siebie. Mam tendencje do przeżuwania porażek przez dni, tygodnie. Moja głowa lubi w najbardziej nieodpowiednim momencie przypomnieć zdarzenie, dzięki któremu spokój opuści mnie na dłużej. Tak mam. To bardzo niezdrowe, wyniszczające.

Czytaj dalej…

Koncert życzeń – składam psa idealnego

 

Jaki jest Wasz pies? Kompletnie bez wad? A może znalazłoby się kilka cech charakteru, które bez problemu wymienilibyście na inny zestaw? U mnie to kolejno: reaktywność Ru, jej bezproblematyczne wchodzenie w bójki, hałaśliwość Bala. Dlatego dziś postanowiłam “skleić” sobie idealnego Fafika – postawić zestaw cech, które najbardziej doceniam u swoich, czy u znajomych psów.Rzeczą dość jasną jest, że część z pożądanych przymiotów duszy da się wypracować, ale wiadomo, że pewne kwestie otrzymać można w pakiecie, od szczeniaczka. Oto moja lista!

Czytaj dalej…

20 faktów o mnie – część druga

Pozostając wciąż w wakacyjnym nastroju, postanowiłam wam napisać notkę – głupotkę. Druga edycje absolutnie niepotrzebnych ciekawostek o mnie. Uwielbiam takie serie na innych blogach, a Wy? Poprzednie notki o mnie i o hartczakrowych pieskach spotkały się z przemiłym przyjęciem, dlatego dziś podrzucam Wam nową porcję ciekawostek o mnie.

Czytaj dalej…