[Recenzja] Carnilove – mokra i sucha karma oraz smakołyki Woolf.

napis

Piesłki na BARF wciąż są, i mają się wcale nieźle. Staram się jednak być na bieżąco jeśli chodzi o dobre, bezzbożowe karmy na psim rynku. Często dostaję zapytania czym żywić psich towarzyszy. Bardzo lubię przetestować coś, zanim komuś poradzę zakup takiej a nie innej karmy, więc kiedy Ania z „Śledź też pies” zaoferowała mi współpracę, nie wahałam się ani chwili. O Carnilove słyszałam wiele dobrego, dlatego od razu oczki mię się zaświeciły– boksery rodziców „ciągną” właśnie na bezzbożówkach. A my? Wraz z ozikami prowadzimy dość intensywny tryb życia i nie zawsze mamy szansę dostać dobrej jakości mięcho. Także jak widzicie – rękę na pulsie trzymać warto. Ze względu na barfny żywot sprawdziliśmy również puszki i wybrane smaki Woolf czyli pełen serwis spożywczy. Zapraszam na recenzję!

Czytaj dalej…

BARF na wyjeździe.

20150827-_MG_0526Ano, wróciliśmy.

Przed wyjazdem miałam drobne załamanie okołobarfne. Próbowałam przeliczać, kombinować i wyszło mi, że wcale nie jest tak, że to, co podaje naszym psom wychodzi jakoś super tanio. Podzieliłam się swoimi wątpliwościami na forum, ludzie lekko mnie postawili do pionu, jednak przez chwilę szala przeważała w stronę powrotu do karmy. Wystarczyło wyjechać na urlop i przez dwa dni podawać dobre, puszki (ale nie super hiper górna półka, tylko średnia – Lukullus). Po dwóch dniach latania i sprzątania wielkich, częstych kup, oraz znoszenia wiecznego psiego głoda, szybciuteńko skierowałam auto w stronę najbliższej Biedronki i zapchałam mikro zamrażalnik mięchem. No nie da się, rozpuściłam się, BARF królem i królową, niepodzielnie. Jak wyglądał więc nasz Barf na urlopie?

Czytaj dalej…