„Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda…”

Przyszedł czas na przedstawienie ostatniego użytkowego pomieszczenia 🙂 Długo zwlekałam z jego pokazaniem z wielu powodów – jest wąskie, małe, ciężko pomieścić się w więcej niż jedną osobę ( a dwie osoby plus dwa psy zakrawa już na hardcor!), do tego jest od zachodu, czyli światła w nim również niewiele. Poza tym – nie miałam na łazienkę żadnego idee fixe.
Łazienka sprzed remontu – tylko dla osób o stalowych nerwach! 🙂
 

Czytaj dalej…

Wieści z placu boju.

Uff udało mi się zebrać nieco zdjęć dokumentalnych „do kupy” i wykonać pierwsze podsumowanie. Remont trwa już niecały miesiąc i na tą chwilę postęp przedstawia się następująco :
  • Boazeria, kafelki, wszelki parkiet,
    linoleum, niepotrzebne skreślić – wywalone.
  • Stelaże, kominek, kafelki –
    zakupione, prace trwają
  • Ściana między kuchnią a salonem –
    wywalona.
  • Ściana między salonem a sypialnią –
    postawiona.
  • Centrala wentylacyjna, wyposażenie
    łazienki, wyposażenie kuchni, drzwi– z grubsza wybrane, niektóre zamówione, oczekujemy.
  • Parkieciarz – poszukiwany (200zł za
    położenie metra kwadratowego parkietu? Naprawdę?) – jest opcja, że chłopcy w osobie mego męża i ojca sami będą klepać parkiet 😉

 

Czytaj dalej…