Ultra socjal.

…czyli najprościej w świecie, rodzice wyjechali na narty, a myśmy zostali poproszeni do pilnowania i ogarniania domu. Oznacza to nie mniej ni więcej tylko cztery psy i trzy fretki pod jednym dachem 🙂

Czytaj dalej…

Moja psia rodzina.

Jak już kilkakrotnie wspominałam od dziecka fascynowały mnie psy. W pierwszych marzeniach „jak już będę duża” miałam mieć border collie albo później owczarka australijskiego ( za dziecięcia akurat tej rasy jeszcze w Polsce nie było, pierwszy aussik zawitał do Polski dopiero w 1995 roku). Potem doszły, obowiązki, inne ambicje, i moja potrzeba nieco się wyciszyła.

Czytaj dalej…