Sześć miesięcy z demonem.

W tym tygodniu minęło pół roku, odkąd Ru wprowadziła się do nas. Na przestrzeni tego czasu dużo się zmieniło, wiele rzeczy wypłynęło, pozmieniało się. Dziś jest jej czas na blogu, Myślę, że powoli wychodzimy na prostą. Widzę niesamowitą zmianę w jej zachowaniu względem nas. Staliśmy się najważniejszym dla niej dobrem – dopiero po pół roku nas pokochała, zaufała nam i poczuła się w miarę dobrze w nowym domu.

Ciekawi jak to było? No to zaczynamy:

Czytaj dalej…

Histeryczna alfa.

Dziś zaburzę nieco porządek postów – z tego prostego względu, że właśnie rok temu gdzieś tam przyszła na świat mismarkowa, ruda kulka – Bonitta Różany Gaj. Dziewięć miesięcy później trafiła pod nasz dach…i narobiła niezłego zamieszania.

 

Czytaj dalej…

„…when you’re still waiting for the snow to fall” – miszmasz przedświąteczny!

Śniegu nie było i nie ma. Jest 19 grudnia, a w tym sezonie na Śląsku białego puchu jeszcze nie było. Jestem oburzona!

 

Balu też jest oburzony niedoborami pogodowymi w tym roku 🙂

Czytaj dalej…