” ..do ya know what ya doing, doing to me? “

No i stało się. Odgrażałam się, biłam z myślami, kilkakrotnie zostałam z toru spychana, dyskutowaliśmy czy na pewno, rozważaliśmy za i przeciw, aż jak już zdecydowałam się, że to najwyraźniej nie to miejsce i nie ten czas – grom  z jasnego nieba. W zeszły piątek nasze psie stado powiększyło się o drugiego merlaka – tym razem sukę 🙂 Jest w dość hardcorowym okresie swojego życia – bo i ma 9 miesięcy i do tego jest przed pierwszą cieczką 😛 Ze względu na swój dość wybuchowy charakter (wiadomo, jak to rude :P) została nazwana Ruby – imię demona z serialu namiętnie przez nas oglądanego  ( miała co prawda być Rory,  z innego serialu, mojej guilty pleasure Gilmore Girls, ale mamy zaprzyjaźnioną Nori, a imiona te praktycznie tak samo brzmią 🙂 ).

Jesteśmy już razem tydzień, więc udało mi co nieco zaobserwować i skrzętnie zanotować, nad czym będziemy musiały popracować:

Czytaj dalej…

Sto lat Balu!

Dziś wypadają urodziny szczyla. Z małej puchatej kulki stanie się statecznym, poważnym i zrównoważonym owczarkiem (Tak mi obiecał! Wczoraj mówiłam do niego, a on zgadzał się ze mną merdając ogonem! :P).

 

Jak widać jesteśmy w nastroju wysoce rozrywkowym – tu zdjęcie z seminarium “Od zera do pakera” w MADzone – autorka Pola z +foto.

Czytaj dalej…

Obrabianie tyłka – czyli nie takie znów głupie sztuczki cz.2 !

Ano, dzień dobry:)
 
Dziś podejmę się drugiej części przydatnych sztuczek – tym razem informujących psa o tym, że posiada dwie tylne łapki 🙂 W domyślnych ustawieniach psa leży, że posiada on dwie przednie łapy, i to nadaje sobie kierunek, używa ich do zawracania – tylne łapy, to siła napędowa psa ( na marginesie – jest taka śmieszna prawidłowość przy obcinaniu pazurków u psa – najczęściej przednie nadają się do korekcji, a tylne są w większym stopniu ścierane).

Czytaj dalej…