Jak to z kuchnią było.

Pierwszy post z cyklu – przed i po 🙂 Na tapetę idzie kuchnia, głównie dlatego, że moje wyobrażenie w konfrontacji z rzeczywistością trochę się zmieniło. Ideę miałam, a  w praktyce zakochałam się w kolorze Beckersa (Cotton Candy), który nijak nie komponował się z moim wymyślonym odcieniem niebieskiego .
Jedna rzecz pociągnęła za sobą kolejne, i w efekcie mam po prostu jasną kuchnię z motywem różyczek (który powtarza się również w salonie/jadalni).

 

 
Dosłownie i w przenośni uchylam rąbka tajemnicy 🙂

 

Czytaj dalej…

Nowości wrzesień – październik

Jako nałogowa zakupoholiczka i allegrowiczka jestem w dalszej fazie wicia gniazda 🙂 Otaczam się wszystkim co przytulne i pasujące do zamysłu siedzącego w mojej głowie. Już niedługo możecie spodziewać się nowości okołoświątecznych, bo przecież to już zaraz za progiem:) Wspominałam – mam świątecznego bzika, dlatego musicie przymknąć na to oko w tym radosnym dla mnie czasie 😛

Ale na razie powoli, udało mi się dostać kilka bibelotów shabby chic najpierw do wykorzystania na weselu, a potem w domu (planuję również posta z moim zamysłem ślubnym, ale to jeszcze chwila – do ślubu niecałe dwa miesiące, jeszcze nie czuję napięcia – to dobrze czy źle? 🙂 ).

Na zachętę – najbardziej jesienne zdjęcie, jakie udało mi się ustrzelić, żeby zobrazować październik 🙂
Na pierwszym miejscu pyszni się lampion z Pepco – kolejny do kolekcji.

Czytaj dalej…

Ten o kuchni

Z lekkim niepokojem zaczynam tego posta, bo od razu wiem, że będzie on niepełny, do odwołania. Trochę czuję się nie fair, że zaczynam i nie kończę, ale wiele osób ciekawych było innych zdjęć wystroju naszego domku.

Kuchnia ma w sobie magiczną moc, myślę, że każdy to przyzna. Zazwyczaj to tam na imprezach toczą się najpoważniejsze dysputy, tu najchętniej siada się o zmierzchu z kubkiem parującej herbaty w ręce. Jak wszyscy już wiecie bardzo lubię styl rustykalny, shabby chic, skandynawski. W mojej głowie jest milion inspiracji co do wystroju naszej kuchni, na razie tylko jeden kącik udało mi się jako – tako przerobić na swoją modłę i z tego właśnie kącika będą moje zdjęcia. Poza tym, podrzucę kilka inspiracji, tego, co mi chodzi po głowie, a za kilka miesięcy (mam nadzieję, że kilka 😉 ), zweryfikujemy to z rzeczywistością 🙂

Czytaj dalej…