…It’s Beginning to Look A Lot Like Christmas

 
„Eeee…czy ty się dobrze czujesz?”

 

Przy akompaniamencie piosenek świątecznych zasiadam do pisania notki 🙂
Jestem świrem świątecznym, kwalifikującym się do leczenia. Serio serio. Posiadam wachlarz zasłon gwiazdkowych, ściereczki kuchenne z motywem świątecznym, multum obciachowych bluz (ta pokazana na FB należy do tych lżejszego kalibru ), świąteczne kolczyki, psy mają świąteczne obroże, fretki świąteczne śpiworki, fartuch specjalny do przebywania w kuchni w Wigilię, ba, nawet posiadamy papier toaletowy z wizerunkiem reniferów i śnieżynek 🙂
Gotowi? Bo żeby nie było, że nie ostrzegałam! Zapraszam! 🙂

Czytaj dalej…

„Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda…”

Przyszedł czas na przedstawienie ostatniego użytkowego pomieszczenia 🙂 Długo zwlekałam z jego pokazaniem z wielu powodów – jest wąskie, małe, ciężko pomieścić się w więcej niż jedną osobę ( a dwie osoby plus dwa psy zakrawa już na hardcor!), do tego jest od zachodu, czyli światła w nim również niewiele. Poza tym – nie miałam na łazienkę żadnego idee fixe.
Łazienka sprzed remontu – tylko dla osób o stalowych nerwach! 🙂
 

Czytaj dalej…

Serce domu.

Dziś
uchylam nieco rąbka tajemnicy jak wygląda nasz salon 🙂 Mam również
kilka archiwalnych zdjęć, jak sprawa przedstawiała się przed
remontem (notka była przygotowana, ale nigdy nie doczekała się
publikacji 🙂 ).
To wiklinowe serducho, które wisi nad ławą 🙂

Czytaj dalej…