Zabawy węchowe – podręcznik dla żółtodziobów

Pomysł na notkę powstał z trzech powodów – mam dziki zajob w pracy w tym miesiącu, Nenu ma cieczkę, mieszkamy na wsi, więc długie spacery są ryzykowne, a do tego moje kolano kompletnie odmawia posłuszeństwa. W efekcie krótkie chwile miedzy pracą a snem starałam się zapełnić psom nie sztuczkami i klikaniem, bo zajmowało to moją głowę i czas na odpoczynek, a czymś, czym psy mogły się zająć w ciszy nie zawracając mi specjalnie głowy.  Zabawy węchowe, używanie nosa, zajęcie dla mózgu, brzuszka i błogie chwile dla mnie. Wchodzicie w to?

Czytaj dalej…

„Te, co mlaszczą i ciamkają…”czyli nasz przegląd zabawek do wypełnienia jedzeniem

Zabawki na jedzenie to moim zdaniem dość ważny artykuł w psiej szafie – przydają się szczególnie do nauki klatkowania, pomagają psu w wyciszeniu i zajmują go na troszkę dłuższy czas – czasem zdarza mi się podać tak cały posiłek – szczególnie w okresie, kiedy na przykład jestem chora i spacery ograniczają się do krótkich sików, podczas rekonwalescencji po kontuzji, czy przy wizycie gości niepsich. Przez ponad 3 lata, kiedy mam psy zebrałam dość pokaźną kolekcję różnych gadżetów do tego służących, dziś przedstawię Wam moje hity i kity.

Czytaj dalej…