[TEST] Obroże od White Fox!

_MG_0016

Siedzę sobie pewnego dnia na facebook’u (takie to zajęcie, przyjemne, odprężające przed pracą) i ktoś nieśmiało odzywa się do mnie z propozycją współpracy. Chwila zastanowienia, rozmowy…i umawiamy się, że dostanę dwie obroże. DWIE OBROŻE jedną dla Ru, drugą dla Bala. Oczywiście w moim ulubionym fasonie, fasonie nad fasony, takim, co ma wszystkie inne pod sobą – martingale.

Gdzieś tak po tygodniu Ola odzywa się do mnie, że jednak ona to zachwycona nie jest z tego, co zrobiła z obrożą Ru, dlatego też ona dorzuciła jeszcze jedną obróżkę dla Ru i ma nadzieję, że ja to się nie pogniewam. Ja? Pogniewać się? Skądże.

W efekcie paczuszka zawitała do mnie, pieszczotliwie zapakowana w szary papier (do którego mam okrutną słabość!), przewiązane wstążeczką, jak spod igły…ale liczę i liczę, a obróżek jest jak w mordę strzelił…cztery. Piszę do Oli, a ona odpowiada niefrasobliwie „no przecież nie mogłam dać trzech obróżek, bo Balowi byłoby przykro!”.

A, no tak, oczywiście…<3

_MG_0044

Czytaj dalej…