[Relacja] Dogtrekking w Lublińcu!

dogtrekking lubliniecZdjęcie dzięki uprzejmości Bohunów.

Myślę, że sedna tej psiej aktywności przedstawiać Wam nie trzeba 🙂 W skrócie to marsz/bieg (w zależności od predyspozycji piechura) na orientację. Bohuny z Bohun pies tak skutecznie zachęcają na blogu do tego rodzaju wypoczynku, że gdy zobaczyłam, że praktycznie tuż pod domem rozgrywa się taka impreza doszłam do wniosku, że czas spróbować czegoś nowego. Poza tym wyszłam z założenia, że będzie to kolejny etap socjalizacji Ru z trudnymi, emocjonującymi sytuacjami. No i Pan Mąż poznawszy ideę całej imprezy tak zapalił się do projektu, że w mojej duszyczce zakiełkowała nadzieja, że może okaże się to naszym wspólnym czasem spędzonym z pieskami. Jesteście ciekawi jak nam się spodobało? Zaczynamy!

Czytaj dalej…

Stan posiadania cz. 2 – galanteria i dodatki.

 

Druga część, to mój świr – obróżki, szelki, smyczki – galanteria! Pan Mąż twierdzi, że oziki mają więcej obróżek niż on spodni. Niestety, jest duże prawdopodobieństwo, że ma rację 🙂

Czytaj dalej…

Moje psie problemy i porażki – refleksja po wakacjach :)

Zgodnie z moim postanowieniem ( 1 post na tydzień, w systemie zmianowym – raz post psi, potem „normalny”) dziś nastał czas na post podsumowujący nasze wakacje – głównie skupiłam się na elementach, które mają dla mnie kluczowe znaczenie a widać jakieś efekty (bądź ich brak) na tym polu.

Czytaj dalej…